Podobno każdy mózg ma matematyczny potencjał. Ale nie z każdego da się zrobić Einsteina. Dla dr Andrzeja Lenarcika z Politechniki Świętokrzyskiej matematyka to nie tylko liczby i wzory na tablicy a sposób na życie. Swoją pasją chętnie dzieli się z innymi, choć uczy przedmiotu, który u większości budzi grozę. Ale nie wśród jego uczniów.

Choć niektórzy królową nauk chętnie wykreśliliby z planu zajęć to dla uczniów dr Lenarcika matematyka to coś więcej niż kolejny obowiązkowy przedmiot. Na lekcjach na Politechnice Świętokrzyskiej uczą się dużo więcej niż w szkole. To nauka myślenia w odróżnieniu od tego, co się zwykle robi na lekcjach, czyli tresury w zdawaniu testów. Bo prawdziwa matematyka zaczyna się wtedy, gdy próbujemy coś uzasadnić i dowieść.