Scope Fluidics pokazuje, że nauka i biznes mogą iść w parze, i stawia pierwsze kroki na NewConnect

Jeszcze do 2011 r. instytuty Polskiej Akademii Nauk nie mogły współtworzyć spółek w celu komercjalizacji wyników prac badawczych. Na przeszkodzie stały bariery prawne. Taką możliwość stworzyły dopiero zmiany legislacyjne z tamtego okresu. Jako jedna z pierwszych testowała je na sobie spółka Scope Fluidics, w której udziały wykupił Instytut Chemii Fizycznej Polskiej Akademii Nauk (IChF PAN).

Firma powstała w 2010 r. — prowadzi badania naukowe i pracuje nad nowymi urządzeniami mikroprzepływowymi do celów medycznych i biotechnologicznych. A dziś przekracza kolejną granicę — 16 sierpnia debiutuje na rynku NewConnect. W ramach przeprowadzonej już oferty prywatnej pozyskała 16,2 mln zł brutto. Pieniądze przeznaczy na finalizację projektów realizowanych w dwóch spółkach córkach — Curiosity Diagnostics i Bacteromic.

W fazie badawczo-rozwojowej

W spółkach tych Scope Fluidics ulokowała pakiet kompetencji technologicznych, które — na co liczą jej założyciele — w przyszłości uda się odsprzedać. — Nasz model biznesowy zakłada, że po zakończeniu prac badawczo-rozwojowych, stworzeniu prototypu urządzeń, przygotowaniu testowych linii produkcyjnych i uzyskaniu stosownych certyfikatów oraz przygotowaniu produkcji na masową skalę produkt wejdzie na rynek, a spółka celowa odpowiedzialna za projekt zostanie przejęta przez jednego z globalnych graczy na rynku diagnostyki medycznej — zaznacza Szymon Ruta, członek zarządu i dyrektor finansowy w Scope Fluidics. Pierwsza ze spółek córek — Curiosity Diagnostics, została założona w 2012 r. Rozwijany jest w niej system analityczny PCR/ONE do szybkiego wykrywania zakażeń szpitalnych.

— Skupiamy się na dwóch bakteriach — gronkowcu złocistym i clostridium difficile, wywołującej m.in. zapalenie jelita. Urządzenie, nad którym pracujemy, pozwoli na wykrycie ich u przyjmowanych do szpitala pacjentów w ciągu zaledwie kilkunastu minut, od razu w izbie przyjęć. Urządzenie będzie bazować na wymiennych chipach (kartridżach) wyposażonych we wszystkie odczynniki potrzebne do przeprowadzenia badania — wyjaśnia Piotr Garstecki, prezes Scope Fluidics.

Metoda i elementy urządzenia chronione są zgłoszeniem patentowym. A projekt dodatkowo finansowany jest z tzw. szybkiej ścieżki Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Proces rejestracji i certyfikacji systemu w Polsce — według przyjętego harmonogramu — ma się zakończyć w 2020 r. Bacteromic, spółka formalnie wydzielona w marcu 2017 r., koncentruje się natomiast wokół problemu antybiotykowrażliwości i lekooporności bakterii.

— Korzystając z naszych doświadczeń w zakresie rozwoju technologii mikroprzepływowych, stworzyliśmy system, który będzie badał patogeny w kilkuset różnych środowiskach antybiotyków jednocześnie. Projekt dodatkowo realizowany jest w ramach grantu Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. W spółce Bacteromic pracujemy teraz nad pierwszym prototypem urządzenia. Projekt PCR/ONE jest już znacznie bardziej zaawansowany — zapewnia Piotr Garstecki.

Pomiędzy nauką a biznesem

Scope Fluidics bazuje na pracach badawczo-rozwojowych, wykraczających poza obecnie dostępne na rynku metody diagnostyczne. Niesie to ze sobą spore ryzyko inwestycyjne. Podjął je m.in. fundusz Total FIZ.

— Inwestujemy głównie w spółki publiczne o ugruntowanej pozycji rynkowej. Pod uwagę bierzemy również start-upy obarczone wysokim ryzykiem. Tego typu projekty dają szansę na bardzo wysoki zwrot z inwestycji. W naszym portfelu stanowią one jedynie niewielką część. Obecnie, m.in. ze względu na współfinansowanie unijne, rozwój firm działających na styku nauki i biznesu jest łatwiejszy, a ryzyko inwestycyjne nieco mniejsze. W przypadku Scope Fluidics prawdopodobieństwo sukcesu szacujemy wysoko, ponieważ spółka dysponuje odpowiednim kapitałem finansowym i ludzkim — mówi Robert Przytuła, jeden z zarządzających funduszem Total FIZ. Wśród akcjonariuszy pozostaje również IChF PAN.

— Na etapie zakładania spółki instytut posiadał 10 proc. udziałów, obecnie, po przekształceniu w spółkę akcyjną i zakończeniu kolejnego procesu podwyższenia kapitału zakładowego, pakiet akcji IChF PAN wynosi 4,4 proc. — wylicza Szymon Ruta.

— Misją instytutów PAN jest przede wszystkim prowadzenie badań podstawowych. Ale trendy się zmieniają i coraz większą wagę zaczynamy przykładać również do badań stosowanych, których efekty mogą znaleźć zastosowanie bezpośrednio na rynku. Staramy się naśladować praktyki zagranicznych instytutów, ale — aby dojść do ideału — w Polsce musimy pokonać jeszcze długą drogę — dodaje prof. Marcin Opałło, dyrektor IChF PAN.

Źródło: www.pb.pl